Blog

SLS czy SLeS ? Na czy polega różnica ?

Dodano - sobota, Lipiec 28, 2018 | Kategoria: Fakty i mity

Pomimo bardzo dużej zbieżności nazw obie substancje dzieli przepaść jeśli chodzi o ich pochodzenie i wpływ na środowisko.

 

SLS  (Sodium Lauryl Sulfate)

 

To tani detergent syntetyczny, stosowany od dawna w przemyśle do odtłuszczania i mycia urządzeń oraz pomieszczeń. Możemy go znaleźć w praktycznie każdym szamponie, żelu myjącym, czy płynie do kąpieli.  Są to prawdopodobnie najbardziej niebezpieczne ze składników stosowanych w pielęgnacji skóry i produktach do pielęgnacji włosów. To związek chemiczny powodujący lepsze pienienie się produktu, do którego są dodawane. Powoduje przesuszenie skóry, zaburza wydzielanie łoju i potu, podrażnia skórę, wywołuje świąd i wypryski. Przyczynia się do powstawania plam, guzków zapalnych i cyst ropnych (w tym prosaków). Szczególnie szkodliwie działa na skórę dzieci, niemowląt oraz na skórę w okolicach narządów płciowych.

Badania na University Medical College of Georgia, wskazały, że SLS po wniknięciu do organizmu, kumuluje się w tkankach. Badanie pokazało również, że SLS dostając się do oczu małych dzieci może powodować ich uszkodzenie, a u osób dorosłych rozwój zaćmy.

SLS jest szkodliwy dla skóry i włosów. Czyści przez niszczenie warstwy lipidowej  skóry i przez to działa wysuszająco, co przy cerze trądzikowej może powodować nadmierne tłuszczenie się skóry, która ”broni się” wydzielając łój. Otrzymuje się w ten sposób skutek odwrotny do zamierzonego.

Wysokie stężenie SLS (Sodium Lauryl Sulfate) w szamponach do włosów jest bardzo często odpowiedzialne za podrażnienia na skórze głowy, a także nadmierne przesuszanie lub przetłuszczanie się włosów. Ich działanie szczególnie niekorzystnie odbija się na osobach, które na co dzień zmagają się z wrażliwą i suchą skórą głowy, a także dzieciach i ich delikatnej skórze ciała. Trzeba też podkreślić, że szampony, które zawierają w swoim składzie SLS (Sodium Lauryl Sulfate) tylko pozornie czyszczą skórę, bowiem w rzeczywistości osłabiają tylko naturalną warstwę lipidową naskórka, wzmagając jej tendencje do przesuszania lub przetłuszczania. Szampony z SLS (Sodium Lauryl Sulfate) bardzo niekorzystnie wpływają też na same włosy, powodując trudności w ich rozczesywaniu i układaniu.

SLeS (Sodium Laureth Sulfate)

Dla skóry, która w naturalny sposób radzi sobie z regeneracją ochronnego płaszcza lipidowego jest relatywnie obojętny (skóra normalna), przy skórze wrażliwej (również małych dzieci) należy stosować go ostrożnie (nie codziennie), gdyż może działać wysuszająco. Wiele również zależy od reszty składników produktu kosmetycznego, albowiem obecność SLES w formulacji o niczym jeszcze nie przesądza! Faktem jest, iż SLES w obecności innych  delikatniejszych surfaktantów, działa dużo bardziej łagodnie (np. Cocamidopropyl Betaine).

SLES jest bezpieczny w produktach typu rinse off (zmywalne). Posiada zdolność penetracji naskórka, jak również może zwiększać wchłanialność innych substancji z produktu. Podczas stosowania żeli myjących, szamponów itd., czas kontaktu ze skórą jest znacznie ograniczony (krótki), tak więc prawdopodobieństwo wnikania jest bardzo niskie.

Jak wygląda proces pozyskiwania tego surowca?
Produktem wyjściowym jest olej kokosowy (zawiera duże ilości kwasu laurynowego), wiec jest to surowiec o pochodzeniu naturalnym. Jaką drogę przechodzi olej kokosowy? Najpierw z oleju otrzymuje się kwasy tłuszczowe (głównie laurynowy), które potem przekształca się w alkohole (laurylowy). Alkohole następnie poddaje się procesowi sulfonizacji.

PIELĘGNACJA WŁOSÓW LATEM

Dodano - wtorek, Czerwiec 26, 2018 | Kategoria: Ciekawostki o produktach, Fakty i mity

W jaki sposób zadbać latem o włosy ?

Jak wiadomo latem narażeni jesteśmy nie tylko na wysoką temperaturę ale również na szkodliwe działanie promieni słonecznych, pod których wpływem łuski włosów się otwierają. Jednocześnie przestają spełniać swoją zasadniczą rolę, którą jest ochrona prze słońcem, czy też wiatrem co dodatkowo powoduje utlenianie się melaniny. Konsekwencją tego jest rozjaśnianie włosów, ale co gorsza uszkodzenie ich struktury.

Dlatego też powinniśmy na czas lata ograniczyć mocno obciążające zabiegi na włosach, dając im czas do regeneracji. To ma szczególne znaczenie w przypadku rozjaśniania, które powinniśmy zrobić na 2-3 tygodnie przed wyjazdem na urlop, kiedy będą poddawane długotrwałej ekspozycji na słońcu, które i tak je rozjaśni.

Dodatkowo lato i oddziaływanie słońca sprzyja przesuszaniu włosów, dlatego kluczowe jest ich nawilżanie. Jak to robić – otóż jest kilka prostych, sprawdzonych sposobów.

Pamięta, aby włosy myć letnią, NIE GORĄCĄ wodą, a po każdym umyciu zastosuj odżywkę – najlepiej naturalną, dopasowaną do Twojego rodzaju włosów. Znajdź czas , aby chociaż raz w tygodniu nałożyć również maseczkę, którą po kilkuminutowym zabiegu spłucz ciepłą wodą. Nie polecamy stosowania maseczek tzw. „bez spłukiwania”, ponieważ mogą zbytnio obciążać włosy.

 

Innym doskonałym sposobem nawilżania włosów jest ich tzw. olejowanie, czyli zastosowanie naturalnych olejków do pielęgnacji włosów, wcieranych w ich końcówki lub nasady. Jeśli Twoje włosy są bardzo zniszczone i wymagają intensywnej regeneracji – przeprowadź sobie domową kurację – wmasuj olejek w skórę głowy, załóż foliowy czepek a następnie weź gorącą kąpiel przez 10-15 min. Wysoka temperatura otoczenia i wilgotność, sprawią, że olejek zadziała bardziej intensywnie, wniknie głębiej i lepiej odżywi zniszczone włosy. WAŻNE – stosuj tylko naturalne olejki, bez chemicznych wypełniaczy (np. Olej z rokitnika, cedrowy, arganowy).

Rokitnikowy olejek regeneracyjny do włosów znajdziesz TUTAJ>>> 

Warto również poszukać a rynku produktów do włosów z filtrami UV – one również doskonale uzupełnią naszą pielęgnację, chroniąc dodatkowo włosy przez szkodliwym oddziaływaniem promieniowania UV.

Warto również pamiętać, aby nie wychodzić na słońce z mokrą głową. Woda znajdująca się na włosach działa jak soczewka i skupia promienie UV, powodując jeszcze większe zniszczenia. Należy o tym pamiętać szczególnie na plaży, gdzie po wyjściu z morza nie dość , że włosy są mokre to jeszcze dodatkowo nasycone solą morską. Warto w takie sytuacji skorzystać ze znajdujących się często na plaży natrysków, opłukać głowę i ciało, a następnie osuszyć włosy ręcznikiem lub nakryć kapeluszem. Nie zalecamy suszenia włosów na słońcu – włosy po tym stają się matowe i szorstkie.

WAŻNE – wychodząc na słońce chroń włosy poprzez nakrycie głowy kapeluszem, czapką, chustką lub w inny sposób, ale zadbaj, aby nie były poddawane bezpośredniemu oddziaływaniu promieni słonecznych oraz wysokiej temperatury.

 

Pamiętaj również o diecie w której powinny się znaleźć produkty bogate w biotynę takie jak: pomidory, orzechy, żółtka jaj czy chude mięso.

 

 

Wypróbuj również domowe sposoby na odżywienie i nawilżenie włosów:

KURACJA 1

  • 1/2 szklanki jasnego piwa
  • 1 żółtko
  • 1 łyżka oleju kokosowego

wszystkie składniki wymieszaj dokładnie ze sobą a następnie nałóż na suche włosy, załóż foliowy czepek kąpielowy i owiń ręcznikiem. Po 30 minutach opłucz maseczkę i umyj włosy szamponem naturalnym (znajdzisz go TUTAJ >>>)

KURACJA 2

  • 1 jajko
  • sok wyciśnięty z 1/2 cytryny
  • 3 łyżki oliwy z oliwek

wszystkie składniki wymieszaj dokałdnie ze sobą, a następnie nałóż na umyte, wilgotne włosy. Załóż foliowy czepek kąpielowy i owiń ręcznikiem. Podgrzej lekko suszarką lub weź gorącą kąpiel. Po 30 minutach zmyj maseczkę letnią wodą i dokładnie umyj włosy tuż przy nasadzie.

gotową maseczkę jajeczną znajdziesz TUTAJ >>>

OSTROPEST – roślina o niezwykłych właściwościach

Dodano - niedziela, Czerwiec 24, 2018 | Kategoria: Ciekawostki o produktach, Składniki aktywne

Należący do rodziny astrowatych ostropest jest uprawiany w Polsce podobnie jak rzepak czy len ze względu na swoją wysoką oleistość. Nasiona ostropestu zawierają sylimarynę, z której wytwarza się popularne leki na wątrobę oraz mający także szereg innych właściwości zdrowotnych olej z ostropestu.

Ostropest, mylony z ostem, ze względu na igiełki chroniące go przed dziką zwierzyną, nie jest bynajmniej chwastem, a cennym surowcem, którego zalety znane były już w zamierzchłych czasach. Kiedyś wierzono, że plamy widoczne na liściach ostropestu są kroplami mleka z piersi św. Maryi.

Pierwsze zmianami o używaniu i właściwościach tej rośliny pochodzą z pism sporządzonych jeszcze przed naszą erą. Dlatego mówienie, że olej z ostropestu stosowany był od średniowiecza jest sporym uproszczeniem. Prawdą jest jednak, że o jego działaniu łagodzącym bóle wątroby pisano już wtedy.

Oprócz wspomnianej sylimaryny (która jest silnym antyoksydantem), ostropest zawiera wiele innych składników, o których trudno rozpisywać się w tak zwięzłym tekście, są to m.in.: flawonoidy, aminy biogenne, witaminy, sole mineralne, fitosterole i kwas tłuszczowy omega-6.

To jednak te składniki sprawiły, że bogobojni ludzie z taką pokorą traktowali tę roślinę i używali jej w celach leczniczych. Tłoczony na zimno olej z ostropestu wspomaga działanie wątroby, wpływa na wytwarzanie żółci, oddala ryzyko wystąpienia kamieni żółciowych – a to tylko część jego zastosowań.

Olej z ostropestu pomaga hamować krwawienia, dlatego używany jest w leczeniu pękających żylaków (m.in. przy leczeniu hemoroidów), krwawień z nosa, a także jako środek regulujący zbyt obfite krwawienia miesiączkowe.

Znane jest również działanie przeciwzapalne i przeciw cholesterolowe oleju z ostropestu – wykazano, że obniża poziom złego cholesterolu – a co za tym idzie, także ma również działanie przeciwmiażdżycowe. Chwalą go sobie także cukrzycy, gdyż jego stosowanie sprawia, że obniżeniu ulega poziom cukru we krwi.

Paniom olej z ostropestu polecany jest jako naturalny kosmetyk działający odżywczo i regeneracyjnej na skórę, ze szczególnym uwzględnieniem skóry suchej i łatwo pękającej. Używają go także przyszłe mamy, bo jego działanie, pomimo dużej siły leczniczej, jest łagodne i bezpieczne. W domowych apteczkach olej z ostropestu może zastąpić środki stosowane na oparzenia, otarcia i trudno gojące się rany.

Najczęściej mówi się jednak o wpływie oleju z ostropestu na stan naszych umęczonych toksynami wątrób. Przecież nieomal wszyscy Polacy jadają zbyt tłusto, nie stronią od alkoholu, a spora część z nas dodatkowo pali papierosy i zażywa leki, które pomagając na inne schorzenia, bardzo obciążają wątrobę.

By uświadomić, jak dobrze działa ostropest, przypomnijmy, że w Niemczech jego nasiona i otrzymywane z nich produkty wpisano na listę leków.

Działanie detoksykacyjne i regeneracyjne ostropestu jest tak duże, że olej z ostropestu poleca się chorujących na zapalenie wątroby, stosującym silne leki przeciwbólowe, odtruwającym się alkoholikom, a nawet osobom poddawanym chemioterapii.

Olej z ostropestu znajdziesz tutaj:

UWAGA na odwodnienie ! Domowe sposoby na izotoniki.

Dodano - wtorek, Czerwiec 5, 2018 | Kategoria: Bez kategorii

Odwodnienie organizmu to poważny stan, który stanowi zagrożenie zwłaszcza dla dzieci i osób starszych. Odwodnienie najczęściej kojarzy się z upałami, jednak do utraty wody przez organizm może dojść także zimą lub w wyniku różnych chorób. Samo odwodnienie to stan chorobowy, który jest wynikiem utraty wody i elektrolitów przez organizm. Te ostatnie są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu, dlatego skutkiem odwodnienia jest zachwianie jego równowagi wodno-elektrolitowej.

Dzienne spożycie wody dla dzieci w wieku 14-19 lat i dorosłych wynosi od 25 do 35 ml na kg masy ciała. Zgodnie z  zaleceniami Europejskiej Agencji ds. Bezpieczeństwa i Żywności z 2010 roku ilość płynów w codziennej diecie dla kobiet powinna wynosić 2 l dla kobiet i 2,5 l dla mężczyzn. U niemowląt zapotrzebowanie na wodę można policzyć, przyjmując wartość 100-190 ml płynu/kg/dzień. Kobiety w ciąży powinny codziennie wypijać co najmniej 2,3 l płynów, a kobiety karmiące piersią nawet 2,7 l dziennie.

Jednak latem zapotrzebowanie wzrasta wraz ze wzrostem temperatury. Wówczas zaleca się zwiększenie ilości spożywanych płynów – o 250 ml na każdy stopień powyżej 37 st. C. Podczas upałów należy należy uzupełniać niedobory nie tylko wody, lecz także sole minerałów – zwłaszcza sodu i potasu.

Płyny to wszystkie rodzaje napojów, nie tylko woda, lecz także herbata, soki czy zupy. Bogate źródło wody (od 80 do 95 proc. jej zawartości) stanowią owoce, zwłaszcza arbuztruskawkimelonywinogronapomarańcze, a także warzywaogórkipomidory. Poza tym warzywa i owoce są źródłem minerałów, które traci się wraz z wodą.

Przed odwodnieniem mogą nas uchronić również napoje izotoniczne. Wyrównują one straty wody, witamin i soli mineralnych, które tracimy wraz z potem.

I nie chodzi tutaj, aby drogie, produkowane na skalę przemysłową napoje, ale wykorzystać proste i tanie przepisy na domowe izotoniki, które pomogą Wam przetrwać upały : )

 

MIODOWO – CYTRYNOWY

1 litr wody wymieszaj z 3 łyżkami miodu, sokiem wyciśniętym z całej cytryny i szczyptą soli. Najlepiej przygotuj go wieczorem i pij następnego dnia.

————————————————————————————————————-

JABŁKOWO – MIĘTOWY

Wymieszaj 1/2 litra soku jabłkowego z 1/2 litra naparu z mięty i sok z 1/2 cytryny lub całej limonki. Dodaj 2 łyżki miodu i 1/2 łyżeczki soli. Wymieszaj i według uznania, dodaj jeszcze musującą tabletkę magnezu.

————————————————————————————————————-

Z GRANATU lub WINOGRON

do 200 ml zagęszczonego soku dodaj 800 ml wody oraz 1/2 łyżeczki soli himalajskiej. Wymieszaj i gotowe !

————————————————————————————————————-

 

IZOTONICZNA ICE TEA

Do litra przestudzonej herbaty dodaj łyżeczkę soku z limonki, 3 łyżeczki miodu oraz 1/3 łyżeczki soli. Wymieszaj z lodem i już możesz pić !

————————————————————————————————————-

IZOTONICZNA ZIELONA LONG JING

Long Jing już sam z siebie pozytywnie wpływa na nasz organizm. Dlatego swój napój izotoniczny (czyli taki, który pomaga nawadniać organizm i wyrównywać poziom elektrolitów) postanowiłam przygotować właśnie na jej bazie. Taki napój bardzo dobrze gasi pragnienie i przyczynia się do prawidłowego nawodnienia, co jest ważne zwłaszcza podczas upałów, wysiłku fizycznego czy zwiększonego obciążenia organizmu. Świetnie nadaje się na letnie wędrówki lub wypady na plażę.

Składniki do przygotowania herbaty izotonicznej:

  • zielona herbata Long Jing w ilości 2 łyżeczek na kubek
  • 1-2 łyżeczki miodu
  • kilka kropel soku z cytryny
  • listek świeżej mięty

Herbatę przygotowujemy jak zwykle (80 stopni, 3-4 minuty). Po zaparzeniu dodajemy miód oraz sok z cytryny, pozostawiamy do wystygnięcia i chłodzimy.

 

SMACZNEGO !!!

5 przyczyn przybierania na wadze

Dodano - niedziela, Czerwiec 3, 2018 | Kategoria: Bez kategorii

5 przyczyn przybierania na wadze bez zmiany diety !

Odżywiasz się racjonalnie, dużo się ruszasz a mimo to tyjesz ? Przyczyny mogą być bardzo banalne, ale też bardziej skomplikowane…

Sprawdź, co może być powodem tego stanu.

  1. ZA DUŻO KAWY- kofeina wpływa na nadmierne wydzielanie się kortyzolu. 3-4 filiżanki kawy dziennie podnosi jego poziom o 25%. A z kolei wysoki poziom kortyzolu to:
    • zwolnienie metabolizmu
    • nadmierny apetyt
    • gromadzenie się wody w organiźmie

 

 

2. ZA MAŁO SNU – gdy kładziemy się zbyt późno spać i zamiast 8 godzin śpimy 4, następnego dnia spożywamy średnio o 560 kcal więcej ! Wahaniu ulega też poziom greliny i leptyny – hormonów regulujących apetyt. Niedosypianie ma też negatywny wpływ na metabolizm.

 

3. MENOPAUZA – przed i w trakcie klimakterium tyje ok. 60% kobiet. Wzrasta poziom androgenów, które sprzyjają otyłości brzusznej.

 

 

4. KŁOPOTY Z TARCZYCĄ – tarczyca wpływa na przemianę materii. Jej niedoczynność powoduje spadek energii, ospałość i tycie.

 

 

5. LEKI – przybieranie na wadze bywa efektem ubocznym zażywania niektórych lekarstw, np. tych stosowanych w leczeniu depresji, alergii, migren, cukrzycy typu II czy nadciśnienia.

Fluor i Fluorek Sodu – czy jest czego się bać ?

Dodano - niedziela, Maj 20, 2018 | Kategoria: Fakty i mity

Chyba każdy z nas pamięta sztuczny smak preparatu do fluoryzacji zębów, którym raczyły nas asystentki stomatologiczne w podstawówkach. Uważano to wówczas za coś koniecznego, ażeby zapobiec chorobom naszego uzębienia. Fluoryzacja jest przeprowadzana także po dzień dzisiejszy w wielu szkołach podstawowych, a na jej przeprowadzanie na ogół rodzice muszą wyrazić zgodę.

Ostatnio zrodziło się wiele kontrowersji na temat fluoru i jego związków. W Stanach Zjednoczonych Ameryki już od kilkudziesięciu lat toczą się boje między zwolennikami fluoryzacji, a jej zagorzałymi przeciwnikami. Powodem tej chemicznej sprzeczki są doniesienia naukowe o prawdopodobnym negatywnym wpływie fluorku sodu na nasz organizm…

Co to jest fluorek sodu?

Jest to związek chemiczny, będący ciałem stałym o symbolu: NaF. Powstaje w wyniku neutralizacji kwasu fluorowodorowego i występuje jako minerał – wolomit. Fluorek sodu jest najczęściej stosowanym źródłem jonów fluorkowych. NaF uznany został za toksyczny związek. Szerokie informacje na jego temat znajdziemy w jego karcie charakterystyki substancji niebezpiecznej.

Czy fluorek sodu jest toksyczny?

Fluorek sodu, jak również sam fluor w dawkach wysokich są dla nas toksyczne. Nadmiar powoduje fluorozę, której istotą jest osłabienie kośćca i zębów. Przyjmowanie dużych ilości fluoru np. z fluorowanych wód wodociągowych, narażenie na styczność z skażeniami gleby i powietrza tym związkiem, sprawia iż staje się on zagrożeniem dla naszego funkcjonowania. NaF gromadzi się w ludzkim organizmie, zwłaszcza w kościach. Sprzyja powstawaniu zmian skórnych, chorób tarczycy, zmian w morfologii krwi, alergii, chorobom psychicznym, agresji, odwapnieniu kości i ich łamliwości, obniżeniu płodności, szybszemu starzeniu się organizmu, co zaobserwowano wśród społeczności tureckiej, włoskiej i amerykańskiej, czerpiących fluoryzowaną wodę.

Jaka jest dopuszczalna dzienna dawka fluorku sodu?

 

Za nieszkodliwą dawkę fluorku sodu uznaje się 1g dziennie, z kolei dawka śmiertelna to 2-5g czyli 50-225mg/kilogram masy ciała. Zatrucie fluorkiem sodu powyżej dawki 1mg powoduje pojawienie się zaburzeń ze strony układu pokarmowego, a w ciężkich przypadkach może wywołać śpiączkę. W jamie ustnej powstają owrzodzenia, pojawiają się mdłości, wymioty z domieszką krwi, bóle brzucha, którym towarzyszy znaczne osłabienie. Ponadto zauważa się zaburzenia elektrolitowe w postaci hiperkalemii (nadmiar potasu), hiperkalcemii (nadmiar wapnia) i hipomagnezemii (niedobór magnezu), czego skutkiem są zaburzenia pracy serca oraz napady drgawek, podobne do padaczki, a także poważne problemy z oddychaniem. Przewlekłe przyjmowanie fluorku powoduje przebarwienia szkliwa zębów.

 

Gdzie znajduje się fluorek sodu?

Fluorek sodu znajdziemy w wyrobach przeznaczonych do pielęgnacji jamy ustnej – pastach do zębów, niciach dentystycznych i płynach do higieny jamy ustnej. Ponadto za jego pomocą fluoryzuję się wodę, by w ten sposób uzupełnić „niedobory” fluoru wśród społeczeństwa i zapobiegać chorobom zębów. Fluorek sodu znajduje się także w lekach np. psychotropowych, co potęguje ich działanie. Zaś sam fluor znajdziemy w herbacie, rybach, fasoli, ziemniakach, marchwi, szpinaku, mleku, mące pszennej, mięsie, kapuście, sałacie, rzeżusze, brokułach. Niektórzy producenci dodają fluorki do piwa i słodyczy.

Kto nie powinien stosować wyrobów z fluorkami?

Z past zawierających fluorki powinny zrezygnować osoby z:

  • bardzo nasilonym trądzikiem młodzieńczym,
  • trądzikiem różowatym i sterydowym,
  • dermatozą okołoustną,
  • żyjące na terenach, gdzie woda pitna jest fluoryzowana,
  • pracujące lub żyjące w środowisku skażonym fluorkami.

Czy fluoryzacja zębów jest zdrowa i skuteczna?

Kontrolowana fluoryzacja zębów w szkołach, przeprowadzana w pewnych odstępach czasowych i po zweryfikowaniu indywidualnie dawki fluorku, jest bezpieczna dla dzieci. Gdy jest nieumiejętnie stosowana i dojdzie do przedawkowania, wówczas przyniesie efekt odwrotny do zamierzonego.

Pamiętajmy, że nadmiar każdej substancji jest dla nas niewłaściwy. Podobnie jak jej niedobór. Fluorki zapobiegają chorobom zębów jedynie do 20 roku życia. Dzieci, które przyjmują fluorowaną wodę (o czym można dowiedzieć się np. w sanepidzie), powinny myć zęby pastą z obniżoną zawartością fluoru, bądź całkowicie go pozbawionej. Lepiej jest stosować preparaty z fluorkami miejscowo w postaci past i lakierów, niż tabletek, które działają na cały organizm. Ważne jest by pilnować dzieci, które lubią połykać pastę do zębów, by tego nie robiły, a także dopilnować żeby po każdym myciu zębów dokładnie wypukać jamę ustną czystą wodą. Połknięcie pasty do zębów zawierającej fluor może powodować bóle brzucha, nudności, wymioty i biegunki. Warto wtedy zasięgnąć porady u lekarza. Badania nie potwierdzają cudownej mocy fluoru, który ma zapobiegać próchnicy u dzieci. W porównywalnym stopniu są one zagrożone wystąpieniem tej choroby, jak i dzieci u których fluorku nie stosowano.

Strona 1 z 712345...Ostatnia »

Marki z którymi współpracujemy

  • Agafia logo
  • Bio logo
  • Dr. Konopka logo
  • Gertruda logo
  • Iceveda logo
  • Natura Estonica logo
  • Natura Siberica logo
  • Organic people logo
  • Organic shop logo
  • White Agafia logo